Saykeep to dyktowanie push-to-talk i nagrywanie spotkań bez bota w jednej aplikacji. Transkrypcje i etykiety mówców powstają w całości na twoim komputerze — zawsze. Podsumowania tworzy endpoint AI, który ty wybierasz — domyślnie twój własny komputer. Bez bota. Bez chmury. Bez abonamentu.
Chmurowe notatniki dopisują do każdego spotkania własnego bota — dodatkowy kafelek, który wszyscy widzą, a którego nikt nie zapraszał.
Nawet te bez bota wysyłają twój głos, twoje spotkania i twoje słowa na swoje serwery — zgodnie z polityką prywatności, której nie możesz sprawdzić.
Dziesięć do dwudziestu dolarów miesięcznie, za każde narzędzie, bez końca — za oprogramowanie działające na sprzęcie, który już masz.
Jest jeszcze droga „zrób to sam”: wirtualne sterowniki dźwięku, kable loopback, skrypty wokół modelu mowy. Działa, o ile lubisz to wszystko utrzymywać.
Oni usunęli bota. My usunęliśmy chmurę.
Twoje słowa pojawiają się dokładnie tam, gdzie stoi kursor (albo trafiają do schowka), w dowolnej aplikacji, w której właśnie pracujesz — w edytorze, w poczcie, w terminalu, na czacie. Szybko, offline i prywatnie: dźwięk nigdy nie opuszcza komputera, więc nie czekasz na odpowiedź żadnego serwera i żaden licznik nie odlicza ci słów.
Własny słownik naprawia nazwiska i żargon, które rozpoznawanie mowy przekręca — nazwiska współpracowników, nazwy produktów, twoje akronimy. Działa w dyktowaniu, transkrypcjach spotkań i podsumowaniach. Tego chmurowe narzędzia zwykle nie mają — a właśnie to podnosi dokładność: twój słownik, na twoim komputerze.
W środku pracują otwarte modele mowy klasy Whisper, uruchamiane lokalnie i obsługujące kilkadziesiąt języków. Lokalne rozpoznawanie mowy osiąga dziś w testach wyniki na poziomie dużych usług chmurowych (źródło znajdziesz w FAQ).
Jedno nagranie. Ląduje tam, gdzie stoi kursor.
Włącz nagrywanie, a Saykeep zarejestruje obie strony — twój mikrofon i dźwięk odtwarzany przez komputer — prosto z systemu operacyjnego. Żaden bot nie dołącza do rozmowy. Nie instalujesz wirtualnego sterownika audio. Działa ze wszystkim, co odtwarza dźwięk: Zoom, Meet, Teams, huddle w Slacku, webinar, telefon na głośniku.
Patrz na folder w trakcie rozmowy: ich głosy trafiają do jednego pliku, twój do drugiego. Obie strony, po prostu twoje.
Etykiety mówców (diaryzacja), które możesz zmieniać — zamień „Speaker 1 / Speaker 2” na prawdziwe imiona, które zostają w transkrypcji i podsumowaniu.
Generuje je dowolny endpoint LLM zgodny z API OpenAI — ty decydujesz, gdzie działa. Jak działają trzy pozycje →
Saykeep nagrywa tak, jak nagrywałby ktoś, kto siedzi na spotkaniu i robi notatki — nigdy jak ukryty bot. Wskaźnik świeci przez cały czas, żadne ustawienie go nie wyłączy, a przed pierwszym nagraniem zobaczysz informację o zgodzie. Gdy transkrypcja jest już zapisana, Saykeep może nawet skasować audio za ciebie — po każdym spotkaniu albo po zadanym czasie. Czy nagrywanie jest legalne?
Rozpoznawanie mowy, transkrypcje i etykiety mówców zawsze działają na twoim komputerze — to nie jest ustawienie. Wybierasz tylko, kto liczy podsumowania spotkań. Jedno ustawienie. Trzy uczciwe pozycje.
127.0.0.1). Jeśli twój Mac jest dość mocny, by uruchomić lokalny model, wszystko zostaje w domu — nawet podsumowania — a Wi-Fi może być wyłączone przez cały czas.Przełączaj do woli — lewa kolumna nigdy się nie zmienia.
Pozycja pierwsza to nie obietnica — to rzecz do sprawdzenia: odetnij sieć poniżej i zobacz, co przestaje działać. Każde połączenie, jakie aplikacja może nawiązać, znajdziesz w NETWORK.md, a to ustawienie możesz zmienić w każdej chwili.
Większość aplikacji tylko mówi „prywatne”. Saykeep jest zbudowany tak, że możesz to sprawdzić. Publikujemy NETWORK.md — wyczerpującą listę wszystkich połączeń sieciowych, jakie aplikacja w ogóle potrafi nawiązać. Saykeep ma zamknięty kod, więc zamiast „przeczytaj kod” umożliwiamy audyt zachowania w sieci: lista jest krótka i kompletna, a ruch możesz podejrzeć na własne oczy.
Little Snitch, LuLu, firmowy proxy — co wolisz. Saykeep dalej działa w pełni, bo sieć nigdy nie była mu potrzebna.
Wyłącz Wi-Fi i nagraj godzinne spotkanie. Transkrypcja i etykiety mówców wyjdą dokładnie takie same — prostszego audytu nie ma.
Naciśnij i zobacz, co przestaje działać: nic.
Jedna płatność. Wszystkie funkcje lokalne. Każdy komputer, który masz.
Wersja 2.0 pojawi się dopiero wtedy, gdy dojdzie naprawdę duża nowa funkcja działająca lokalnie — i będzie płatną aktualizacją, ze zniżką dla dotychczasowych właścicieli. Tak rozwój finansuje się bez abonamentu, a twoja licencja v1 działa bez końca.
To zależy od tego, gdzie jesteś ty i pozostali uczestnicy — niektóre miejsca wymagają zgody wszystkich stron (Niemcy; Kalifornia i inne stany USA). Saykeep sprawia, że nagrywanie jest jednoznacznie widoczne, więc uzyskanie zgody jest możliwe: wskaźnik świeci zawsze, a przy pierwszym spotkaniu pojawia się informacja o zgodzie. Samo uzyskanie zgody należy do ciebie. Zobacz pełne FAQ; to nie jest porada prawna.
Saykeep uruchamia lokalnie otwarte modele mowy klasy Whisper. Publikowane ostatnio testy pokazują, że lokalne rozpoznawanie mowy w systemach z rodziny Whisper dorównuje dużym chmurowym usługom transkrypcji, a czasem je wyprzedza (źródło znajdziesz w FAQ). Na nazwiskach i żargonie potyka się każdy model — dokładnie po to jest własny słownik; transkrypcje to zwykły tekst, który możesz edytować.
macOS 14.2+ na Apple Silicon; Maki z Intelem nie są obsługiwane. Istnieje wersja na Linuksa dla zaawansowanych użytkowników (dźwięk systemowy przez PipeWire). Windows jest w fazie testów — zapisz się na listę oczekujących na stronie pobierania.
Nic się nie zepsuje. Twoja licencja weryfikuje się offline — nie ma serwera aktywacji, który mógłby przestać istnieć. Twoje nagrania, transkrypcje i podsumowania to zwykłe pliki w twoim własnym folderze, w otwartych formatach (audio Opus, transkrypcje JSON i Markdown), które odczytasz bez nas.
„Saykeep powstał, bo sam tego chciałem, a nikt tego nie sprzedawał: dyktowania i notatek ze spotkań, które nigdy nie opuszczają mojego komputera — w programie, który mam na własność, a nie wynajmuję. Używam go codziennie od ponad roku. Jeśli ciekawi cię, jak działa pod maską, piszę o tym od strony technicznej.”